
Ostatnio liczne źródła informują o wzroście liczby zachorowań na raka jamy ustnej i gardła, czego przyczyną rzekomo ma być seks oralny. Negatywnym bohaterem tej opowieści jest - przenoszony właśnie podczas “miłości francuskiej” - wirus brodawczaka ludzkiego (HPV), który ma być ponoć odpowiedzialny za te zachorowania. Czy jest się czego bać?
Co ciekawe, we wszystkich raportach prasowych, informujących o 51% wzroście zachorowalności na tego typu raka, nieodłącznie przewijają się nazwy dwóch szczepionek, które skutecznie leczą HPV.
To z kolei rodzi pytania. Czy mamy do czynienia jedynie z kolejnym zabiegiem koncernów farmaceutycznych, mającym na celu wzrost zysków, będący efektem szerzonej wśród ludzi paniki?
Czy też zagrożenie jest realne i już wkrótce może dojść do sytuacji, w której przed przystąpieniem do miłości francuskiej, będziemy wymieniać się certyfikatami zdrowia i potwierdzeniami szczepień?

Polecane
oipis opis